Mama i jej rogale do karmienia

Nasza mama niedawno urodziła bliźniaki. To dla nas nowa sytuacja, bo z siostrą byliśmy w podobnym wieku, i nie pamiętamy już okresu dziecięcego. Teraz będziemy musieli opiekować się maluchami, sprawdzać co jakiś czas, czy się nie obudziły, i czy nie płaczą. Jesteśmy tym bardzo podekscytowani, że takie maleństwa są w naszym domu.

Mama daje wskazówki o karmieniu

rogale do karmienia dla mamOd razu zaczęliśmy wypytywać, w czym możemy pomóc, gdy mama wróciła ze szpitala z bliźniakami. Dała nam zakupy do rozpakowania, i pozwoliła nam urządzić pokój dzieci. Zauważyłam rogale do karmienia dla mam, które już kiedyś przeglądałyśmy z mamą w magazynach, z poradami dla przyszłych matek. Mama nie chce się przyznawać, że je czyta, bo uważa, że wie już wszystko, i nie potrzebuje poradników, ale my wiemy swoje. Dzięki temu, że przeglądała katalog, znalazła super rogale, w różnych kolorach. Jeden był jednolity, w odcieniach błękitu, a drugi miał wszystkie kolory tęczy. Mama nie wiedziała, czy dzieciom nie będzie przeszkadzał taki wzorzysty rogal, ale wyczytała, że nie powinien zaszkodzić w żaden sposób. Dzieci lubią różne wzory i kolory. Zawsze się wszystkiemu przyglądają. Mam nadzieję, że kiedyś pozwoli mi karmić bliźniaki za pomocą tego rogala. Wraz z bratem wzięliśmy te poduszki i położyliśmy je w dwóch łóżeczkach bliźniaków. Każde z nich miało swoją przestrzeń do spania, choć myślałam, że mama będzie je kłaść w jednym łóżeczku. Mnie ten tęczowy rogal podobał się bardziej. Nawet przestrzeń pokoiku ładniej się dzięki niemu prezentowała.

Gdy pierwszy raz mogłam pomóc mamie przy karmieniu, byłam bardzo przejęta. Uważałam na rogale, żeby dobrze trzymać maluchy, i z przejęciem podawałam butelkę bliźniakom. Były tak malutkie, że trzeba było uważać na każdym kroku. Wspaniałe małe pociechy ze swoimi rogalami.