Niesamowity wystrój pokoju

Okres buntu jest trudnym i wymagającym czasem nie tylko dla nastolatka, ale również i dla rodziców, którzy powinni wówczas wykazać się dosyć sporą wyrozumiałością. Moja córka właśnie wstępowała w okres dojrzewania i z tego tytułu zażyczyła sobie dosłownie… kosmiczny pokój.

Nowy, kosmiczny pokój mojej córki

młodzieżowe meble systemoweMoja córka od najmłodszych lat fascynowała się wszystkim, co miało związek z kosmosem, oraz UFO. Jej dziecięcy pokój przystrajany był co rusz nowymi, kosmicznymi, gadżetami, zaś szafki obklejane różnorakimi statkami kosmicznymi. W pewnym momencie moja córka stwierdziła, że będzie robić remont pokoju i marzy jej się połączenie motywu kosmosu z zadziornym, rockowym charakterem. W pierwszym momencie byłam w całkowitym szoku, ponieważ te dwie opcje w zupełności mi się nie dodawały, jednak im dłużej słuchałam szczegółów pomysłu mojej córki, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, iż efekt końcowy może być naprawdę świetny. Zatem decyzja o remoncie zapadła. Pierwszorzędnie postanowiłyśmy wymienić meble na nowe. Młodzieżowe meble systemowe są dostępne w każdym sklepie z meblami, jednak wyzwaniem było dla nas trafić takie, aby idealnie wpasowały się w wystrój pokoju. Po długich poszukiwaniach znalazłyśmy świetny komplet w kolorach czerni, fioletu oraz różu. Już same meble wyglądały, jak wyciągnięte z pokoju rockendrolowca, zaś kolorystycznie w połączeniu z grafiką Mgławicy Oriona, którą zażyczyła sobie moja córka w formie fototapety, nadawały wnętrzu niesamowite wrażenie. Komplet składał się z łóżka, obszernej szafy na obrania, sporego biurka, mniejszej szafki na książki i bibeloty, komody oraz dwóch oddzielnych półeczek do zawieszenia na ścianie. W dodatku, jak na taki duży komplet, kupione przez nas młodzieżowe meble systemowe, wcale nie nadszarpnęły znacznie budżetu.

Teraz moja córka ma swój własny i wspaniały pokój marzeń. Muszę przyznać, że pomysł z remontem był strzałem w dziesiątkę. Nowe meble w połączeniu z prześliczną fototapetą oraz fioletowymi ścianami dawały wrażenie, jakby człowiek rzeczywiście znajdował się w pokoju statku kosmicznego z jakiegoś filmu kategorii fantasy. Dodatkowym urokiem dopełniającym całość, były samoprzylepne gwiazdki i planety fluorescencyjne przyklejone na suficie. Miły akcent z dzieciństwa.