O mojej pracy w agencji pr w Warszawie

Po ukończeniu psychologii na jednej z wybitniejszych uczelni w kraju, postanowiłem zrealizować swoje marzenie. Będę pracował w polityce i to w Warszawie. Zapytacie się w jaki sposób?

Agencja pr to moja przyszłość

agencja prA no taki, że zatrudni mnie pewnie jakaś świetna agencja public relations, która wyśle mnie do jakiejś partii. Wiecie, takie agencje pr dbają o to, aby wyborcy świetnie postrzegały kandydatów na posłów, senatorów, czy nawet prezydentów. Wiem doskonale, że pr to moja przyszłość. Z resztą na temat public relations pisałem pracę magisterską, a nawet mój promotor proponował mi pracę doktorską. Czekam na telefon od niego. Póki tego nie ma, to sprawdzam jakie agencje pr szukają wysokiej klasy psychologów. Wzoruje się na najlepszych polskich i nie tylko mówcach, którzy zawsze mnie inspirują. Jako znawca pr będę świecił jak najjaśniejsza gwiazda w takiej agencji pr. Ostatnio jak miałem praktyki w urzędzie gminy, to pokazałem, że taka agencja pr na pewno się przyda na szczeblu samorządowym. Jak przyszedł petent, przedstawiciel jakiegoś koła rolników z małej miejscowości, to wójt zdecydowanie źle z nim rozmawiał. Przeraził się, jak mu powiedziałem, że może w przyszłych wyborach nie zdobyć odpowiednich głosów na reelekcję. Popatrzył na mnie przerażony, bo od dwudziestu lat jest wójtem tej gminy. A ja mu już jako student powiedziałem, że agencja public relations pomogłaby mu raz dwa. Ucieszył się i stwierdził, że takie nowoczesne podejście do kontaktu z wyborcami mu się przyda. Oczywiście, wiedziałem, że najlepsze agencje pr są w Warszawie.

Jednak już w głowie kiełkował mi pomysł, że jak nabiorę praktyki, to dzięki mnie taka agencja public relations będzie mogła zostać założona u mnie na wsi. Pomysł na razie świeży, znając siebie, to go będę realizował.

Więcej na publicdialog.pl