Pierwszy raz byłam na nartach

Dzisiaj wróciłam do domu z ferii. Byłam w górach. Jestem wdzięczna rodzicom, ze wydali pieniążki na mój wyjazd. Pierwszy raz byłam w górach i zjeżdżałam na nartach i na pewno będę chciała jeszcze tam wrócić. Bardzo mi się spodobała atmosfera a także wszystkie atrakcje, z których korzystałam. 

Uczyłam się jeździć na nartach

zieleniec nartyZieleniec narty został mi polecony przez moją koleżankę z klasy. On wybierała się na taki wyjazd i zapytała się mnie czy nie miałabym ochoty także się zapisać. Wyjazd nie był bardzo drogi ale musiałam kupić sobie specjalne ubranie, które było dostosowane do zimowych atrakcji. Nie wiedziałam czy moi rodzice zgodzą się na mój wyjazd ale na spokojnie z nimi porozmawiałam i udało mi się ich przekonać. Zieleniec narty był bardzo dobrze zorganizowany przez naszą szkołę. Wszystko mieliśmy zapewnione to znaczy nocleg, wyżywienie a także dodatkowe atrakcje. Nie musieliśmy się martwić o sprzęt bo wszystko zapewniał nam ośrodek, w którym spędzaliśmy czas. Brałam udział także w kuligu i ognisku w środku lasu. Narty bardzo mi się spodobały. Moja koleżanka już kilka razy była w Zieleńcu i ona już świetnie umiała zjeżdżać na nartach ale ja także sobie całkiem dobrze radziłam. Byłam zachwycona moim pierwszy wyjazdem bez rodziców. Poznałam sporo koleżanek i kolegów z naszej szkoły, których do tej pory nie znałam. Wyjazd była bardzo udany. Miałam sporo zdjęć na nartach i nie tylko. Zieleniec narty zrobił na mnie dobre wrażenie. Chętnie pojechałabym tam jeszcze ze szkołą labo z rodzicami. 

Nie długo ferie się skończą i będę musiała wrócić do szkoły. Już nie mogę się doczekać żeby zobaczyć się ze wszystkimi osobami, które poznałam z innych klas. Będziemy mieli sporo wspólnych wspomnień. Dzięki nartom zrobiłam się bardziej samodzielna i nawet moi rodzice to zauważyli.