Prezent urodzinowy – nauka w szkole języków obcych

Mój syn skończył dzisiaj trzynaście lat. Nawet nie wiem kiedy ten czas zleciał. Przecież pamiętam to jakby było wczoraj jak się urodził. A tu już taki duży chłopak. Właśnie rozpoczął naukę w szkole ponadpodstawowej.

Najlepsza szkoła języków obcych w Krakowie

Szkoła języków obcychJego wyborem było gimnazjum językowe. Już jako pięciolatek biegle władał językiem angielskim. Mój mąż bardzo często rozmawiał z nim właśnie w tym języku i bajki też puszczaliśmy w języku angielskim. Dlatego angielski ma w małym paluszku. Jednak kiedy wspomniał o gimnazjum językowym martwiłam się, że w Katowicach takiego nie ma. A jednak okazało się, że jest takie nawet na naszym osiedlu. Oczywiście zdając egzamin do tej szkoły nie miał żadnego problemu. Nawet dostał się do niej z pierwszego miejsca na liście. Jestem z niego bardzo, ale to bardzo dumna. Jego wychowawczyni się nas zapytała kiedy miał kurs języka angielskiego. Więc wytłumaczyliśmy jej, że ten kurs trwa prawie że od urodzenia. A co do urodzin mojego syna. Jaki prezent sobie zażyczył? Zapisanie się na naukę języka niemieckiego oraz norweskiego. I to nie chciał w odstępach czasowych tylko od razu. Szkoła językowa, w której pracuje siostra mojego męża oferuje oba te języki. Dlatego postanowiliśmy spełnić jego życzenie i go zapisaliśmy na oba języki. Wiem, że ta szkoła języków obcych w Katowicach spełni oczekiwania naszego trzynastolatka. Mam tylko nadzieję, że poradzi sobie z oboma językami na raz. Martwię się tylko tym, że tak naprawdę nie będzie miał zbyt dużo czasu wolnego. A wiem, że nawet taki duży chłopak tego czasu potrzebuje.

Natomiast jeżeli taki jest jego wybór to oczywiście nie będę go od niego odsuwać. Mogę jedynie go wspierać i pomagać. Z resztą nasz syn wie, że zawsze może na nas liczyć. A jak mu pójdzie z językami. To może o tym napiszę za około trzy miesiące.

Więcej informacji dostępnych jest na stronie: http://ence.pl