Świadectwo charyzmatycznego oblata z misji oblackich

Na dzisiejszej mszy nie było kazania. Zamiast tego pewien wesoły zakonnik opowiedział nam o swoich doświadczeniach życiowych. Nie były to żadne rekolekcje. Nic z tych rzeczy.

Misje oblackie i dobroczynność

misje oblackiePo prostu zakonnik wpadł w odwiedziny do rodziny i przy okazji, został poproszony przez naszego proboszcza o powiedzenie kilku słów o sobie, wyjaśnienie kim są oblaci oraz czym się zajmują. Przyznam, że chyba wszyscy z jego wypowiedzi byli zadowoleni, bo mówił naprawdę bardzo ciekawie i do tego w dużej mierze o życiu innych ludzi, daleko stąd. Swoją wypowiedzią poruszył wiernych do tego stopnia, że sami zaczęli wypytywać go o możliwość pomocy. Ojciec Mateusz wyjaśnił nam, że oblaci to Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Wielu członków zgromadzenia odbywa podróże misyjne, między innymi do Afryki, gdzie nie tylko głoszą Słowo Boże, ale również pomagają ludziom w bardziej przyziemnych sprawach. Budują szkoły, szpitale, zajmują się dziećmi, uczą, leczą. Ich praca trwa od wschodu do zachodu słońca i często jest bardzo wyczerpująca. Działania misjonarzy wspiera prokura misyjna, czyli zgromadzenie ludzi świeckich, stanowiących zaplecze modlitewne i materialne dla Zgromadzenia. Prokura propaguje ideę misji, organizuje takie działania jak adopcja na odległość oraz wolontariat misyjny. W ramach swojej działalności zakłada stowarzyszenia szerzące świadomość misyjną i zajmujące się organizowaniem zbiórki pieniędzy na misje oblackie do Kamerunu oraz inne cele charytatywne. Nie wiem, co w tym człowieku jest, ale jego słowa jakby rozgrzewały słuchających i wzbudzały chęć pomocy.

Dawno nie widziałam, aby ludzie w takim skupieniu słuchali. Wierni poproszeni o modlitwę w intencji misji, jakby z większą wiarą i gorliwością wypowiadali jej słowa. To było niesamowite doświadczenie.