Wizyta w biurze podróży z obozami językowymi

Wybrałam się ostatnio do biura podróży. W sumie razem z mężem szukaliśmy dla siebie jakiejś wycieczki. Ja najbardziej chciałam pojechać tam gdzie jest ciepło. Po prostu kilka lat z rzędu spędzamy wakacje nad polskim morzem.

Obozy językowe w biurze podróży

obozy językowe

I w sumie nie pamiętam kiedy mieliśmy dobrą pogodę. Co prawda człowiek na urlopie zawsze cieszy się z tego, że ma wolne i że może wypocząć. Jednak ja wolałabym wiedzieć, że będzie ciepło i na pewno deszcze nam nie przeszkodzi podczas pobytu. Chciałabym się także w końcu opalić podczas wakacji. Myślę, że dobrym miejscem będzie Egipt. Jest tam i ciepło i taka wycieczka nie jest także jakoś specjalnie droga. W biurze podróży natomiast od razu w oczy rzuciła mi się inna oferta. Były reklamowane, polecane obozy językowe do Francji jako nowość na rynku. W sumie mój syn uczy się francuskiego i taki obóz językowy byłby dla niego czymś dobrym. W sumie nie ma to jak francuski we Francji a nie na dodatkowych korepetycjach. W sumie myśleliśmy z mężem o wycieczce dla siebie a pewnie skończy się na tym, że kupimy wyjazd na obóz dla syna. Były też obozy językowe do Anglii, które także na pewno byłyby fajne. Może takie obozy językowe w Londynie przydałyby się synowi bardziej. W sumie uczy się także angielskiego. Jednak z tego co mi ostatnio mówił jego marzeniem jest jednak związać swoją przyszłość z językiem francuskim. Stwierdziłam, że możemy mu przecież z mężem zrobić prezent niespodziankę i kupić mu pobyt na takim obozie.

W sumie zawsze lubił jeździć na obozy a jeśli się dowie, że pojedzie do Francji na pewno będzie bardzo szczęśliwy. A my z mężem najwyżej jak co roku pojedziemy nad morze. W sumie wypoczynek syna jest dla mnie ważniejszy. A my i tak jesteśmy już przyzwyczajeni do wakacji w kraju. Mąż także się ze mną zgodził.