Wycinka sadu owocowego – czy trzeba mieć pozwolenie?

 

W spadku po babci odziedziczyliśmy z mężem dom pod Rybnikiem. Nie był on w najlepszym stanie wymagał sporo remontu. Przynależąca do budynku działka była ogromna i śmiało można było postawić na niej jeszcze jeden dom. Postanowiliśmy zatem sprzedać część ziemi i zarobione pieniądze przeznaczyć na remont posiadłości. Jednak był jeden problem, a mianowicie na drugiej połowie działki babcia urządziła sad. 

Wycinka drzew owocowych nie wymaga pozwolenia

Sprzedaż drewna kominkowego RybnikW pierwszej kolejności więc należało usunąć drzewa. Kto kupi nam działkę, na której nie ma miejsca postawić domu, gdyż zajmują je same drzewa owocowe? Oczywiście nie zabieraliśmy się za to samodzielnie. Nie mieliśmy pojęcia jak drzew się pozbyć, na końcu pewnie drewno trzeba było przecież pociąć i wywieźć. Nie wiem bowiem czy takie z drzew owocowych nada się na drewno kominkowe. Zadzwoniliśmy więc do firmy oferujące wycinkę drzew na terenie Rybnika i opisaliśmy im sytuację. Jak się okazało zanim oni będą mogli przystąpić do jakichkolwiek prac, najpierw należy załatwić pozwolenie z urzędu. Udaliśmy się zatem do urzędu gminy by stosowny papierek dostać, a tam dowiedzieliśmy się, że na wycinkę drzew owocowych, pozwolenie wcale nie jest potrzebne. Nie ukrywam byłam niezbyt zadowolona ze straty czasu, jednak przepisy ciągle się zmieniają i ciężko w tym wszystkim być na bieżąco. Jak udało mi się wyszukać informacji, aby wyciąć drzewo od tego roku nie będzie konieczności już w ogóle pozwoleń chyba, że drzewo znajduje się na terenie wpisanym do rejestru zabytków.

Dodatkowo liczy się również wielkość drzewa, jeśli jego pień, na wysokości 1,3 metra ma powyżej 100 cm to należy już zgłosić się po pozwolenie. Koniec końców udało nam się te drzewa wyciąć bez konieczności załatwiania jakichkolwiek formalności. We wszystkim pomogła nam profesjonalna firma, dzięki czemu przebiegło to sprawnie i szybko.