Zalety drewnianych mebli

 

Zdecydowanie jestem z tych osób, które szybko się nudzą. Nie tylko monotonią dnia codziennego, ale również i wystrojem wnętrz. Uwielbiam wszelkiego rodzaju remonty, przemeblowania, czy też wymianę mebli. Średnio co parę miesięcy zmienia się wygląd mojego salonu bądź sypialni.

Moje nowe, wspaniałe meble

meble drewniane do salonuPewnego, wiosennego dnia podjęłam kolejną decyzję o przemeblowaniu. Tym razem wybór padł na salon. Zbliżały się coraz to cieplejsze dni, dlatego pomyślałam, iż przyda się nieco ożywić wnętrze największego z pokoi w moim mieszkaniu. Mój salon miał wystrój nieco zimny, wręcz zimowy. Nowoczesny styl przeplatał się z łagodnym drewnem. Uwielbiam drewno. Nadaje wnętrzom wyjątkowo ciepłą atmosferę, której po zimowym sezonie, mimo wszystko postanowiłam się nie pozbywać. Zdecydowałam zatem, że sprzedam stary komplet mebli i zakupię meble drewniane do salonu. Chciałam, aby były całe z drewna, nie tylko z jego wstawkami. Już po niedługim czasie, mój salon na nowo odżył dzięki nowym meblom, a dzięki soczyście zielonym ścianom wnosił nieco wiosny do mojego domowego życia. Meble drewniane do salonu mają to do siebie, że pasują niemal do każdego koloru ścian, mogłam zatem malować je do woli nie obawiając się zbytniego, nieprzyjemnego kontrastu. Poza tym pod względem wytrzymałości, zawsze stoją na pierwszym miejscu, a ich konserwacja jest niezwykle prosta i szybka. Dodatkowo drewno będące surowcem naturalnym jest zbawienne dla wszelkiej maści alergików, w tym i dla mnie, nie wywołuje bowiem żadnych symptomów alergicznych, ponieważ nie zawiera w sobie substancji szkodliwych dla naszego organizmu.

Meble drewniane są również długowieczne. To kolejna ich zaleta, jeśli ktoś nie planuje częstych przemeblowań w swoim domu. Dobrze zaimpregnowane potrafią przetrwać pokolenia i wciąż wyglądać jak nowe! Wprowadzają również miłą, przytulną atmosferę mającą pozytywne skutki na nasze samopoczucie. Mówi się również, że drewno uspokaja, podobnie, jak kolor zielony. Mój wybór zatem, aby połączyć ze sobą te dwa czynniki, był strzałem w dziesiątkę.