Zawód i haki holownicze

Zawsze oglądając filmy i czytając książki główną uwagę zwracam na samochody – takie już moje skrzywienie zawodowe. Na co dzień zajmuję się wykonywaniem napraw i innymi tego typu usługami. No wiecie, blacharstwo lakiernictwo, te sprawy. Nie mam jeszcze póki co własnego warsztatu ale od dawna już odkładam pieniądze by otworzyć coś swojego.

Młodzi ludzie montują haki holownicze

haki holowniczeByłem nawet przez parę miesięcy na zachodzie ale nie mogłem pracować jako mechanik bo nie znałem angielskiego. Niestety do innych prac się nie nadaje więc cały wyjazd okazał się być fiaskiem. Przynajmniej zwiedziłem sobie Londyn, nim przywitała mnie znów moja piękna Warszawa. Tutaj, w jednym z setki warsztatów okraszonych tym samym napisem na górze wymieniałem tłumiki i zajmowałem się innego rodzaju naprawami. Potrafiłem właściwie wszystko co było związane ze starymi samochodami, i ogromną większość związaną z nowymi dieslami. Młodzi którzy przychodzili głównie montowali haki holownicze w warszawie i wyklepywali blachy po drobnych stłuczkach, ale gdy sprawa robiła się poważna wtedy wchodziłem ja. Żaden samochód nie miał przede mną żadnych tajemnic. Gdy tylko coś nie działało podłączałem go pod wszystkie maszyny, wjeżdżałem na hamownie i patrzyłem co jest nie tak. Długo mi to nie zajmowało, zwykle już po paru minutach wiedziałem co jest nie tak. Młodzi patrzyli na mnie jakbym był jakimś bogiem, a ja po prostu miałem w tej branży dwadzieścia lat doświadczenia. Powtarzałem im, że jak popracują tyle co ja to też będą tak umieć, ale widziałem, że to do nich nie trafia. Był taki czas, że właściwie robiłem wszystko to co trudniejsze i bardziej skomplikowane, bo nie było nikogo innego kto miałby taką wiedzę i doświadczenie jak ja. Często musiałem pracować do późnej nocy by wyrobić wszelkie normy.

Właściciel zakładu pracował razem z nami ale pod niektórymi względami nawet on nie potrafił mi dorównać. Podejrzewam, że przez pewien czas zarabiałem miesięcznie więcej niż on, ale później znalazł fachowców takich jak ja i czar prysł. Potrzebuje jeszcze tylko trochę pieniędzy, i przejdę na swoje.