Zdjęcia ślubne i moja fryzura

Chociaż brałam z moim mężem ślub dobrych parę lat temu do tej pory pamiętam emocje jakie towarzyszyły nam podczas tego wydarzenia. Ja byłam cała w nerwach. Jeszcze pamiętam nieprzyjemną sytuację jaka miała miejsce u fryzjera. Po prostu gdy poszłam do salonu fryzjerki robiły wszystko by moje włosy trzymały się, bo moja fryzura zaraz się nie rozleciała.

Moja fryzura źle wyjdzie na zdjęciach

fotografia ślubna

A jednak gdy tylko weszłam do domu i dotknęłam lekko włosów od razu wyszło mi z włosów kilka wsuwek. Byłam załamana bo przecież jak fryzura wytrzyma mi do ślubu i jak ja będę wyglądać. Przecież później będę oglądać zdjęcia ślubne Bydgoszcz i będę widziała te brzydkie włosy. Mama jednak zadzwoniła szybko do innej fryzjerki, która stwierdziła, że mnie wyjątkowo przyjmie. Był przecież zamówiony fotograf na ślub a ja miałam wyglądać jak straszydło. W sumie dobrze, że w Bydgoszczy jest wielu fryzjerów. Pani fryzjerka jakoś okiełznała moje włosy i udało się uratować fryzurę. W innym wypadku moja fotografia ślubna leżałaby całe lata gdzieś głęboko schowana przed całym światem. Gdy przyszłam do domu fotograf wesele już czekał. Po prostu fotograf ślubny miał nam zrobić zdjęcia jeszcze w domu zanim wyjdziemy do kościoła. Miał zrobić nam zdjęcia jak się przygotowujemy do wyjścia. Jednak da mnie była to tak nerwowa sytuacja, że nie miałam żadnej ochoty na tego typu zdjęcia. Chciałam żeby zdjęcia były dopiero wtedy gdy będziemy w kościele. Inaczej puszczą mi chyba nerwy. Gdy w tym pośpiechu związanym z pomalowaniem się i założeniem sukienki będę musiała jeszcze pozować do zdjęć.

Zresztą wcale nie chciało mi się do nikogo uśmiechać. W tym właśnie momencie chciałam skupić się tylko na sobie. I tak tez zrobiliśmy pierwsze zdjęcia były zrobione dopiero w kościele. Myślę z resztą, że na tych w domu raczej nie wyszłabym korzystnie.

Zobacz więcej http://tematslub.pl/